sprzedawcy nawyki dobre – nawyk pierwszy – słuchanie

Zdarzyło Ci się kiedyś spotkać na swojej drodze osobę, która nie chciała lub nie umiała słuchać? Miałeś/-aś coś ważnego do przekazania, coś na czym Ci bardzo zależało. Ta osoba jednak nie była zainteresowana lub nieumiejętnie udawała zaangażowanie w słuchanie. Na pewno było to deprymujące – było Ci źle lub czułeś/-aś zdenerwowanie. A gdy sprzedawca w…

wnioski z DH #1

Pracując jako handlowiec (czym większa firma, tym szybciej można dojść do takich wniosków) miałem często okazję słyszeć lub podsumowywać sam współpracę z innymi działami: „gdyby nie towar i klienci, to byłaby całkiem fajna firma” Czy Ty kiedyś słyszałeś/wyraziłeś takie wnioski?:) podziel się ze znajomymiTweet

Empik zaskakuje – dziękuję Panie Przemku

Wczoraj wpadłem na chwilę do Empiku – warszawskiego, tego w Arkadii – żeby zająć sobie czymś czas (przymierzałem soczewki u optyka i chwilę w nich musiałem pobyć), a że mól książkowy ze mnie, to oczywiście z pustymi rękami nie wyszedłem. Przy kasie podałem kartę płatniczą, pani kasjerka nabiła ile trzeba, po czym… podziękowała mi imiennie….

znajdź swój target

Na początku maja br. ruszyła akcja o nazwie „Bądźmy razem bezpieczni” zorganizowana przez Tramwaje Warszawskie. Kampania ma na celu zmniejszenie sytuacji zagrożeń życia wszystkich uczestników ruchu ulicznego (w tym pieszych) powodowanych przy udziale tramwajów. Dokładny cel opisany jest pod linkiem lub na witrynie TW. Mnie zainteresowały plakaty, które przy okazji pojawiły się w tramwajach w…

supersprzedawca

Sklepy i sprzedawcy w nich pracujący to nieodzowna część współczesnego świata. Na każdym kroku spotykamy ludzi, którzy próbują w mniej lub bardziej skuteczny sposób zaoferować swoje produkty. Dobrze jest, gdy ktoś robi to umiejętnie, z wyczuciem i odpowiednim taktem. Gorzej, gdy tych cech brakuje, a zastępują je nachalność, nieprofesjonalizm czy też ignorancja.Sam, jako handlowiec staram…

finał reklamacji – orange.pl

Jakiś czas temu (minął już miesiąc) składałem reklamację na usługi mojego „ukochanego” operatora sieci komórkowej, a jednocześnie dostawcę usługi dostępu do Internetu o pęknie brzmiącej nazwie Business Everywhere. Opisywałem w niej problemy z działaniem usługi, zrywaniem połączeń, brak gwarantowania jakiegokolwiek transferu. Odpowiedź dostałem. Pierwszą smsem, że… dostanę odpowiedź listownie. Po kilku dniach przyszedł list (drukowany),…

yerba mate – finał reklamacji

Udało się. Jeśli dobrze pamiętam, to w czwartek zadzwonił do mnie Pan ze sklepo-kawiarni w celu poinformowania mnie, że czeka na mnie nowy kubek do Yerby. Oczywiście tego samego dnia pognałem na miejsce, towar odebrałem, zostałem przeproszony za czas oczekiwania i dostałem (chyba w celu pocieszenia) małą paczuszkę „zabarwionych” smakowo ziółek. Niby powinienem być zadowolony…

moje reklamacje – love story

Tyle co pisałem o reklamacji kubka do Yerba Mate, a już mam okazję do kolejnych „pochwał” dla innej firmy. Tym razem jest to moloch, czyli Orange. Niestety jestem użytkownikiem usługi dostępu do internetu Orange BE (ten skrót BE chyba wiele tłumaczy). Ogólnie jest nieźle, w Warszawie połączenie 3,6Mbit to w większości czasu norma. Limit transferu…

yerba mate, przygody ze sklepem

Do różnej jakości obsługi sklepów (tradycyjnych i internetowych) niestety już musieliśmy się przyzwyczaić. Praca urzędów, rzeczników praw konsumenta nie wydaje mi się na tyle skuteczna, żeby dalej o nich cokolwiek pisać. Przeciętnemu „klientowi” pozostaje więc nierówna walka z mniej lub bardziej uczciwymi handlowcami. Część (nie jestem w stanie określić jak duża) konsumentów skazana jest na…