cena za kilogram? market czy internet? – nie daj się rżnąć na zakupach!

Zakupy – nawet te codzienne – to w chwili obecnej zabawa w kotka i myszkę. Sprzedawcy stosują kolejne, wymyślne tricki, żeby zachęcić do zakupu, a klient ma dwa wyjścia: podążać za innymi w owczym pędzie lub próbować walczyć o swoje prawa i nie dać się oszukać. Zakupy w markecie, małym sklepie czy internecie? Chyba nie…

pierwsze motto sprzedawcy

Motto: Rabat to stolica Maroka – puściłem na Blipie i od razu dostałem ripostę Tomka Topy: – czyli gdy sprzedawca odpowiada mi „spoko-maroko”, to mogę liczyć na niższą cenę? ;) Coś w tym musi być… podziel się ze znajomymiTweet