minimalna wartość płatności kartą, czyli na ile cenisz klienta?

Regularnie spotykam się z przypadkami, gdzie sprzedawcy ustalają sobie minimalną wartość płatności kartą. Rozumiem to, operatorzy kart zdzierają pewnie całkiem spore pieniądze ze sprzedawców i licząc grosz do grosza ustalenie w/w limitu może mieć znaczenie. Tylko czy każdy sprzedawca zastanawia się nad takim rozwiązaniem w sposób inteligentny?

Transakcji o jakiej wartości masz najwięcej?

Dam przykład ze swojego sąsiedztwa. Niedaleko jest cukiernia, która ma przepyszne kremówki i muffiny (pewnie inne ciasta też są pyszne, ale jeszcze nie miałem okazji próbować). Muffin kosztuje 3,5zł, Kremówka 2,5zł. Można też u nich kupić kawę (4-5zł) i zjeść ciastko na miejscu.

Wielokrotnie obserwowałem klientów przede mną i za mną w kolejce – kupowali zwykle 2-4 ciastka, a jeśli zamawiali kawę, to przysiadali na 5 minut i szybko wcinali ciacho popijając kawą. No i płacili: 4 ciastka to 10-12zł, kawa i ciastko to max 10zł.

Wielokrotnie obserwowałem też klientów, którzy wychodzili z niczym, ponieważ właściciel ustalił sobie minimalną wartość płatności kartą na 15zł. Czy sensownie? Nie wiem, ale na pewno traci masę sprzedaży. Czy obniżając minimalną kwotę do 10zł straciłby pieniądze? Nie wierzę – cukiernictwo należy raczej do wysokomarżowych.

zakupy

Policz czy bardziej opłaca Ci się ustalać limit czy zyskiwać nowych klientów?

Analizując powyższy przypadek czysto hipotetycznie można spróbować policzyć ile właściciel cukierni traci na tym, że ustawił limit na 15, a nie 10zł.

Podczas kilku moich wizyt w przeciągu 15-20 minut rezygnowały z zakupu 2-3 osoby. Jeśli przyjąć, że tak intensywny ruch jest przez 2h dziennie, że liczymy tylko tydzień roboczy (pn-pt) i że na zamówieniu za 10zł cukiernik zarabia 4zł (z czego powiedzmy połowę oddaje operatorowi płatności), to wychodzi:
– 6 nieobsłużonych klientów dziennie, 30 tygodniowo, 120 miesięcznie,
– 1200zł obrotu mniej, czyli 240zł czystego zarobku mniej.

A pewnie część z klientów (tych nieobsłużonych) mogłaby zadowolona z pierwszego zakupu przyjść po więcej. Nawet jeśli właściciel cukierni na operacjach nic by nie zarobił, to:
– wyrabia sobie renomę wśród klientów,
– zwiększa obrót na terminalu płatniczym, a co za tym idzie umożliwia sobie negocjację warunków obsługi do lepszych.

Wiadomo – każdy biznes inny. Osobiście ciężko mi się pogodzić, że są firmy, które mają w poważaniu część swojej potencjalnej klienteli. A ponoć kryzys i źle w kraju. BULSZIT!:)

podziel się ze znajomymi

1 comment for “minimalna wartość płatności kartą, czyli na ile cenisz klienta?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *