książkę można napisać o PKP

pkp2.jpgCałkiem niedawno chwaliłem usługi PKP, ale dzisiaj już nie jestem tak optymistycznie nastawiony. Właśnie (mimo godzinnego opóźnienia wyjazdu ze mojej stacji początkowej) pociąg stoi w szczerym polu. Komórka podpowiada mi, że to Lipce Reymontowskie (pewnie jestem pierwszą osobą, która pisze o tej miejscowości w Internecie). Bateria w notku starczy jeszcze na jakąś godzinę, w komórce może na mniej… Na nic zdało się dołożenie 20zł do biletu w pierwszej klasie (choć tutaj akurat mam swobodę siedzenia samemu w przedziale), na nic zdało się bardzo serdeczne i uprzejme przeproszenie pana Konduktora, za nic zdało się wsłuchiwanie w nową płytę Nightwish (z nową wokalistką). Pociąg mimo wszystko stoi, a mnie szlag trafia, że nie dojadę do stolicy o planowanej godzinie 15. Piszę o tym wszystkim, tak jakbym nie był przyzwyczajony do opóźnień, przesiadek, postojów. Plusem jest odpowiednia temperatura w przedziale i względny ogólny spokój. Pozostaje mi tylko cierpliwie czekać, aż gdzieś tam, kiedyś dojadę:)
Właśnie zauważyłem czemu pociąg stoi. Jadę zwykłym pospiesznym, a mijał nas hiper, super, mega, ultranowoczesny, opływowy (chyba niepolski) skład InterCity, albo coś w ten deseń… Przepraszam sam siebie, że szkoda mi 3 razy tyle pieniędzy na pociąg, który i tak nie jeździ przez moją rodzinną mieścinę…

podziel się ze znajomymi

2 Replies to “książkę można napisać o PKP”

  1. w samochodzie jadąc cieżko trzymać notka na kolanach i pracować przy okazji na nim… samochód mało praktyczny – psuje się, trzeba lać benzynę, ubezpieczać… pociągu raczej nikt nie ukradnie i zawsze jednak dojedzie… poza tym statystycznie w pociągach ginie mniej ludzi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.