gwarancja, a paragon i dowód zakupu, czyli konsument ma prawa

I Ty i ja jesteśmy konsumentami. Kupujemy towary, na które jednocześnie (zwykle) otrzymujemy gwarancję od sprzedawcy/producenta. Niestety nie zawsze proste jest egzekwowanie swoich praw, gdyż nie wszyscy sprzedawcy chcą być uczciwi.

Regularnie spotykam się z zapisami w sklepach, jak na poniższym zdjęciu:

reklamacja

Reklamacje chcą być przyjmowane TYLKO za okazaniem paragonu.

A paragon to tylko potwierdzenie zawarcia umowy kupna-sprzedaży

Niewiele wspólnego ma z samą reklamacją. Gwarancja może być realizowana niezależnie od tego czy mamy paragon czy nie. Potwierdzeniem zakupu towaru w danym sklepie może być wyciąg z konta bankowego lub nawet świadkowie zawarcia transakcji (w ostatnim przypadku łatwiej, gdy towar jest specyficzny i dostępny w nielicznych sklepach).

Dodatkowo, jeśli sprzedawca daje nam osobny dokument gwarancji, na którym widnieje nazwa produktu i data sprzedaży/podpisania gwarancji, to dowód zakupu w żadnej formie nie jest potrzebny – bo i po co. Tylko w sytuacji ewentualnego zwrotu pieniędzy przydaje się dokument potwierdzający wartość zakupu.

Powyższe zasady dotyczą klienta indywidualnego – nie firmy. O tym również warto pamiętać. Jeśli nie jestem pewien czy towar spełnia wymagania jakościowe, to pchanie się w fakturę na firmę nie będzie najlepszym rozwiązaniem. Dla osób prowadzących indywidualną działalność gospodarczą jest połowiczne rozwiązanie – można wliczyć sprzęt w koszty prowadzenia firmy na podstawie paragonu. Co prawda nie można wtedy rozliczyć VATu, ale dla sprzedawcy jest się zwykłym konsumentem z należnymi wszystkim prawami konsumenckimi.

PS: zawsze warto korzystać z karty płatniczej zamiast gotówki – potwierdzenie zakupu automatycznie tworzy się na koncie bankowym:)

Miałeś jakieś przygody z reklamacją / gwarancją towarów? Może masz jakieś fajne fotki komunikatów sklepowych naruszających prawa konsumenta?

podziel się ze znajomymi

1 comment for “gwarancja, a paragon i dowód zakupu, czyli konsument ma prawa

  1. wtorek, 23 Grudzień, 2014 at 17:34

    Oczywiście masz rację. niemniej – z radością czekam na nową ustawę konsumencką, która poza masą głupot (umieszczenie na stronie wzoru formularza o odstąpieniu od umowy, plus obowiązek informowania o całej masie pierdół) wprowadza możliwość zwrotu pieniędzy za przedmiot w przypadku wykrycia wady. Trzeba będzie w końcu zacząć trochę dbać o jakość towarów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *